Kupilam za to cos innego. Cos, czego zakup na wycieczce do Azji staje sie powoli moja nowa swiecka tradycja. Zaopatrzylam sie w torbe. Loui Vitton ofkors! No i zeby nie bylo jest to copy bag ofkors, czyli podroba:) Ale piekna jest. Zreszta sami zobaczycie w realu.
Ale chcialam napisac o tym, jaka to furore zrobil moj syn. Otoz zeby nie bylo ze sie komercyjnie prowadzamy po marketrach, wstapilysmy z Sis do Dubai Museum, zreszta bardzo ciekawa sprawa. Spotkalysmy tam grupe chinskich turystow. No i jak zobaczyli biale dziecko, do tego ladne, biale dziecko, do tego ladne biale dziecko z paszcza w zupce, to zapragneli zdjec z Julianem!
Matka na zdjeciu mine ma troche dziwna. Zreszta nic dziwnego, zobaczcie sami jaki niezly tlumek papparazzich;)
ale Juls też chyba się zdziwił jak zobaczył te skośnookie paszcze ....??? fajnie
OdpowiedzUsuńJuls byl wniebowziety! Oczywiscie jak zobaczyl ze robia mu zdjecia zaczal sie od razu usmiechac:):)
OdpowiedzUsuń