piątek, 19 lutego 2010

Jestemy w Amsterdamie, ufffffff

Tak, tak, cykor byl;) Maf swiadkiem!
Ale moj kochany Dzulsik okazal sie aniolem w podrozy. Zjadl, poderwal dwie stewardessy (!!!) troche sie przespal i wyladowalismy.

Teraz korzystajac z chwili placzemy sie po lotnisku to tu to tam, majac nadzieje na pierwsza drzemke;)

1 komentarz: