niedziela, 28 lutego 2010

Julian wzbudza bardzo cieple uczucia - gdziekolwiek sie pojawi;)

Wlasciwie to ciagle ktos sie za nami oglada, wiele osob staje, zeby sobie po prostu popatrzyc na Dzulsika. Ogolnie moj syn wzbudza sensacje:) Mile to calkiem.
Ciezko sie zreszta dziwic. Bialych ludzi jest tu niewiele. A juz biale dziecko, malutkie, biale dziecko - to atrakcja.
Dzisiaj jednakowoz zachwyt Dzulsikiem osiagnal apogeum. Mialysmy z Sis darmowa babysitterke w knajpie. Kelnerki porwaly nam dziecko i zaczely je zabawiac zamiast pracowac:)

2 komentarze:

  1. O ja widzę że chyba muszę rezerwować kolejny bilet na jesień bo coś Tam Julsikowi bardzo się podoba....

    OdpowiedzUsuń
  2. wydrap te skośne oczy Juls :)

    OdpowiedzUsuń